Witcher Monster Slayer Polska

Wiedźmin: Pogromca Potworów [Pierwsze Wrażenia]

Wiedźmin Pogromca Potworów to gra, która ma ogromny potencjał, żeby stać się światowym hitem, a pierwsze godziny rozgrywki tylko mnie w tym utwierdziły. Twórcy muszą tylko wykorzystać tę szansę!

Pierwszych wrażeń opisujących podstawy gry pojawiło się w sieci już całkiem sporo, więc ja odpuszczę sobie ten element. Zamiast tego, wolę skupić się na rozgrywce oraz frajdzie, którą mi ona dostarczyła.

Pierwsze zderzenie z Witcher Monster Player – raczej pozytywne!

Jestem graczem Pokemon GO od samego początku i elementem, który bardzo sobie chwalę w tym tytule jest niski próg wejścia i prostota całej mechaniki. Przeciwne podejście odstraszyło mnie od Harry Potter: Wizards Unite, gdyż ciężko było mi się połapać gdzie co jest i co w ogóle muszę robić. W przypadku Wiedźmina, sytuacja jest nieco pośrodku.

Zdecydowanie na pierwszy rzut oka jest to tytuł trudniejszy niż Pokemon GO. Przypominał mi bardziej Wizards Unite, ale wystarczyła chwila, żeby pojąć podstawowe zasady rozgrywki. Dzięki odrobinie ciekawości i przeklikaniu wszystkich wszystkich okien oraz samouczkowi, wiedziałem jak trzeba grać w Wiedźmina. Dalej jednak było już nieco trudniej.

Podstawowa mechanika w Pokemonach jest dość prosta, trzeba zakręcić pokestopem, złapać stworka i w sumie tyle. Oczywiście z czasem dochodzą trudniejsze elementy, ale w Wieśku one są od samego początku. Tutaj niektórych potworów nie pokonam, póki nie osiągnę odpowiedniego poziomu. Nie można “na kozaku” zaatakować każdego, ponieważ możemy się mocno zdziwić.

Wiedźmin Pogromca Potworów
Wiedźmin Pogromca Potworów

Gra przez to wymusza chodzenie, żeby pokonać kolejnych przeciwników, zdobyć więcej doświadczenia i dopiero wrócić do trudniejszych wyzwań. To dobrze, ale może się zdarzyć, że na wsi – chociaż i tak jest raczej lepiej niż w Pokemon GO! – będzie trzeba sporo spacerować, żeby spotkać monstra na naszym poziomie. Zakładam, że poziom trudności nieco spadnie, gdy już zdobędę konkretny poziom, ale początek może być dość wymagający.

Zadania – jest dobrze, a może być genialnie!

Zadania i wyzwania w Witcher Monster Slayer bez wątpienia mogą być najmocniejszą stroną tego tytułu. W dużego Wieśka nie grałem na graficznych fajerwerków czy świetnej mechaniki, ale chciałem poznać świat przedstawiony przez CD Projekt RED. Mimo dość leciwego komputera, zrobiłem wszystko, że każda z części była w moim zasięgu. Gdy się wkręciłem, myślałem tylko o tym, co będzie dalej, jak rozwinie się ta historia, kogo spotkam, a z kim będę musiał walczyć.

W Witcher Monster Slayer historia zaczyna się powoli, ale ma ogromny potencjał, żeby zabrać mi z życia setki godzin. Na razie zagrałem tylko kilka chwil, a już polowałem na gryfa czy szukałem skarbów. Zakładam, a może bardziej mam nadzieję, że to tylko wstęp, a za kilka miesięcy będę jednocześnie wykonywać wiele skomplikowanych zadań z rozbudowaną fabułą, której ani duży Wiesiek, ani nawet Sapkowski by się nie powstydzili.

Ponadto gra ma ogromny potencjał na cykliczne wydarzenia czy święta. Przecież wystarczy przejrzeć dokładnie słowiański kalendarz i na tej podstawie utworzyć specjalne zadania w grze. Pod tym względem Pokemony dają radę, więc mam nadzieję, że za jakiś czas będę miał trudny wybór w co grać.

Potencjał jest, ale już teraz widzę kilka małych minusów

Nie jest oczywiście idealnie i kilka braków widzę już teraz. Pierwszym jest brak czegoś, co przywoływałoby potwory lub zadania do mojej najbliższej okolicy. Ze względu na pandemię, dla niektórych osób wyjście z domu może być niemożliwe, więc przydałyby się narzędzia umożliwiające im granie na zbliżonym poziomie do reszty. Chciałbym mieć na początku miksturę, która przez określony czas zwabia potwory do mojego bohatera, dzięki czemu z domowego zacisza mógłbym zdobyć nieco doświadczenia.

Witcher Monster Player
Witcher Monster Player

Drugim z minusów jest umiejscowienie zadań. Jeśli kolejny etap misji pojawi się w miejscu, do którego nie mamy dostępu, możemy go przenieść, ale dopiero jeśli będziemy odpowiednio daleko. Dla osób grających na małych wsiach to może być problem. Może być taka sytuacja, że ktoś będzie musiał odchodzić na sporą odległość, żeby zmienić lokalizację konkretnego zadania. Sam chciałem tak zrobić z jednym, a musiałem pojechać na drugi koniec mojego miasteczka, gdyż inaczej ciągle byłem zbyt blisko.

Trochę nie wierzyłem w grę Wiedźmin Pogromca Potworów, ale…

Bardzo możliwe, że się pomyliłem. Na razie nie grałem tyle ile bym chciał, ale mam nadzieję, że na dniach to się zmieni. Zamierzam zrobić kilka spacerów i sprawdzić co jeszcze Witcher ma mi do zaoferowania. Nie będę ukrywać, że czuję ogromny potencjał w tym tytule i chociażby dlatego założyłem tę stronę.

No cóż, nie przedłużając, uciekam powalczyć z potworami!

Wiedźmin: Pogromca Potworów [Pierwsze Wrażenia] Wiedźmin: Pogromca Potworów [Pierwsze Wrażenia] Wiedźmin: Pogromca Potworów [Pierwsze Wrażenia]

View Comments

Użytkownicy iPhone’ów również dostaną za darmo stalowy miecz  Kaer Morhen
Next Post