Witcher Monster Slayer Polska

W Witcher Monster Slayer trzeba sporo chodzić, ale w sumie jaki to ma sens?!

Wszystkie pierwsze wrażenia z Witcher Monster Slayer bezsprzecznie zgadzają się w jednej kwestii – w tej grze trzeba sporo chodzić. Problem jest tylko jeden – PO CO?! Można przecież usprawnić ten element, a pomysłów jest mnóstwo!

Do przemyślenia tego tematu zainspirował mnie użytkownik Reddita phasE89, który poruszył tę kwestię.

W przypadku bezpośredniego konkurenta jakim jest Pokemon GOnie unikniemy porównywania tej dwójki, ponieważ produkcja Niantic pokazuje, co sprawdza się w takich grach, a czym nie warto się zajmować – chodzenie i przemierzanie kolejnych kilometrów jest kluczową kwestią. W taki właśnie sposób wysiadujemy jajka, ale poza tym zdobywamy cukierki do konkretnych stworków czy w niektórych przypadkach możemy je ewoluować dopiero po pokonaniu danego dystansu. Ukoronowaniem tego wszystkiego są zadania, które również bezpośrednio lub pośrednio wymuszają na nas chodzenie. Co istotne, jazda samochodem się nie liczy, więc rzeczywiście często trzeba ubrać wygodne buty i wyjść z domu.

W przypadku gry Wiedźmin Pogromca Potworów zadania mamy rozmieszczone na mapie i żeby przejść do kolejnego etapu, musimy się do nich dostać. Możemy to jednak zrobić samochodem lub innym środkiem transportu, więc chodzenie wcale nie jest obowiązkowe. Jedynie sporadycznie bywa konieczne, gdy nasz punkt jest w miejscu, gdzie nie wjedziemy autem. Co istotne, samo poruszanie się nie jest w żaden sposób mierzone*, więc tak naprawdę nie wiemy ile przeszliśmy w poszukiwaniu potworów. W Pokemon GO nie dość, że ta statystyka jest mocno wyeksponowana, to jeszcze dostajemy wyróżnienia za kolejne kilometry.

*Według The Witcher: Monster Slayer Wiki jest nagroda za przejście 2000 km, ale na razie nie jest to jeszcze potwierdzone oraz nie ma dostępu do tej statystyki.

Skoro chodzenie jest koniecznie, nadajmy mu jakiś sens!

Na Reddicie padł pomysł, żeby w grze była mapa z lokacjami znanymi z wiedźmińskiego uniwersum. Dojście do innej lokalizacjami skutkowałoby zmianą potworów. Jest to ciekawy pomysł, ale ja widziałbym to w nieco inny sposób.

Wysiadywanie jajek z Pokemonów jest idealnym przykładem nagrody za pokonywanie kolejnych kilometrów. W Witcher Monster Slayer moglibyśmy dostać specjalne stanowisku alchemiczne, które działałoby właśnie poprzez chodzenie. Niektóre zadania również mogłyby wymagać przejścia określonego dystansu, co dałoby się dobrze wpleść w fabułę (np. kolejny punkt jest w innym mieście, więc trzeba przejść 10km, żeby dostać się do niego).

Kolejnym pomysłem jest nagroda w postaci punktu umiejętności za przejście określonego dystansu (np. 100km). Wydaje się to sensowne rozwiązanie, gdyż Wiedźmin na szlaku również zdobywa doświadczenie. Z racji, że alchemia jest bardzo istotnym elementem gry, ciekawie wyglądałoby również sadzenie danej rośliny, która wyrosłaby – i wpadła do naszego ekwipunku – po pokonaniu danej odległości.

Pomysłów jest wiele, ale który z nich byłby najlepszy dla Witcher Monster Slayer?

Pomysłów jest sporo, a jestem przekonany, że Wy również macie sporo innych rozwiązań, które Spokko mogłoby wprowadzić do gry. Widzę po Pokemon GO, że niektóre mechaniki trafiały do gry dopiero po latach i tutaj zapewne będzie podobnie, ale warto już teraz pomyśleć jak twórcy mogą rozwiązać niektóre kwestie. W końcu możemy im coś podpowiedzieć, prawda?

W Witcher Monster Slayer trzeba sporo chodzić, ale w sumie jaki to ma sens?! W Witcher Monster Slayer trzeba sporo chodzić, ale w sumie jaki to ma sens?! W Witcher Monster Slayer trzeba sporo chodzić, ale w sumie jaki to ma sens?!

View Comments

Pierwszy Easter Egg w Witcher Monster Slayer znaleziony!
Next Post